Restauracja Miód Malina znajduje się w samym centrum Krakowa, tuż przy Rynku Głównym. Patrząc na wygląd tego miejsca z zewnątrz trudno odgadnąć menu, ale dzięki karcie zawieszonej tuż przy wejściu do lokalu można poznać główne dania i przystawki serwowane w Miód Malina. Przybywających gości wita kelnerka, która zaprowadza również do wybranego stolika.IMG_20150613_122923

IMG_20150613_123907Był bardzo gorący dzień, więc zaproponowano nam miejsce w ogrodzie na tzw. patio. Znajdowało się ono na niewielkim dziedzińcu jednej z krakowskich kamiennic. Patio otoczone było ścianami budynku, a te owijała bujna roślinność i różnorodne pnącza. Ponad głowami znajdowały się balkony mieszkańców pięknie udekorowane kwiatami. Całość tworzyła letnią aurę. Stoliki w porze obiadowej w mgnieniu oka zaczęły się zapełniać, a miejsce z każdą chwilą nabierało coraz to bardziej włoskiego charakteru. Śmiech i radość towarzyszyła wszystkim gościom, a smaczne dania cieszyły podniebienie.

IMG_20150613_125839 IMG_20150613_125926Na obiad wybrałam zielone tagliatelle z krewetkami i czosnkiem podane w sosie śmietanowym 27 zł. Do tego – na deser – kawę Miód Malina serwowaną w malutkiej filiżance na bazie ajerkoniaku. oraz z dodatkiem bitej śmietany. Mój współtowarzysz zdecydował się na tradycyjną lasagne 25 zł i najlepszą na upalne dni – wodę z cytryną. Mimo, że postawiliśmy na dania włoskie kuchnia ta wcale nie zdominowała karty Menu. Tego dnia równie dużym powodzeniem (tak jak w przypadku potraw makaronowych) cieszyło się danie podawane chyba w każdym polskim domu. Gotowane ziemniaki z kalafiorem i sadzonym jajkiem – bo o nich mowa – wylądowały na co drugim stoliku.

Przybliżony czas oczekiwania na dania główne w Miód Malina to około 30 minut. Jest to gwarancja tego, że potrawy przygotowywane są na bieżąco ze świeżych składników. Nie tylko czas gotowania o tym świadczy, ale przede wszystkim sam smak dań.

Pyszne zielone tagliatelle wręcz rozpływało się w ustach. Składniki – odpowiednio wyważone – idealnie się uzupełniały. Delikatny makaron, miękkie i soczyste krewetki królewskie podane były z chrupiącymi plasterkami czosnku, a to wszystko zatopione w kremowym sosie śmietanowym. Na wierzchu świeże listki bazylii, które dodawały aromatu.

IMG_20150613_123217Ceny w Miód Malina w stosunku do jakości potraw są zadowalające. Za dużą porcję makaronu zapłacimy 27 zł, lasagne to koszt 25 zł, pyszna kawa z alkoholem 10 zł. Szczególnie moją uwagę przykuła informacja znajdująca się na ostatniej stronie menu, że za 70 % ceny można zamówić połowę każdego z dań. Takie rozwiązanie powinno przypaść do gustu rodzinom z dziećmi, ale także większości kobiet, dla których dania serwowane w restauracjach najczęściej są za duże. Również osoby, które chciałyby spróbować kilku dań mogą się pokusić na takie udogodnienie.

Restauracja Miód Malina przyciągnęła mnie do siebie odznaczeniem Michelina, ale pobyt w tym miejscu całkowicie potwierdza to wyróżnienie. Miód Malina to gwarancja dobrego smaku, niewygórowanej ceny i wspaniałego klimatu wnętrza. Polecam wszystkim, którzy znajdą się w Krakowie to wyjątkowe miejsce.

Brak komentarzy

Zostaw Odpowiedź