Przygotujcie się, to będzie długi post. Za to będzie smacznie, orientalnie i zaskakująco 😀

Wraz z mamą wybrałyśmy się na obiad do Maliki. Malika to urocze miejsce na Świętojańskiej w Gdyni, które słynie z kuchni orientalnej oraz samej Maliki – wyluzowanej właścicieli, która z głową pełną dredów przemknie czasem po sali.

Przede wszystkim w Malice jest bardzo przyjemnie. A Malika to ciepła osoba, która witała się gośćmi, jeśli akurat wchodziła albo wychodziła z restauracji. W tle słychać orientalną muzykę, a w powietrzu czuć słodki zapach świeczek. Obsługa była bardzo miła, panie chętnie nam doradziły, z drugiej strony nie były nachalne.

Często mówi się, że jakaś restauracja ma dania orientalne, jednak po spróbowaniu potraw czujemy, że jest inaczej. Zdarza się, że potrawy są w dużym stopniu dostosowane do smaków europejskich tak, aby nasze kubki smakowe nie przeżyły zbyt dużego szoku. W Malice było bardzo marokańsko, mimo to kubki smakowe nie buntowały się 😉

W takim razie co jadłyśmy?

Bagietka z Pesto z Malika

Na samym początku dostałyśmy (w formie przystawki – prezentu od właścicielki) bagietkę z pesto z zielonej pietruszki i czosnku. Bardzo miły gest, szczególnie dlatego, że pesto było nie z tej ziemi. Wyraziste w smaku, bardzo zaostrzyło nam apetyt i ochotę na spróbowanie reszty potraw.

Krem z pieczonych pomidorów - Malika

Mama wzięła na początek krem z pieczonych pomidorów – pyyyyycha! Za 12 zł podano talerz kremu, który był przepyszny. Wiem, że bardzo wszystko zachwalam, ale uwierzcie mi – jest co zachwalać.

Bstilla z kurczakiem i gołębiem - Malika

Ja w tym czasie robiłam zdjęcia wnętrza, czekając na danie główne – Tajine z kurczakiem (32 zł). Nie do końca wiedziałam co dostanę, bo w menu było coś o warzywach w wywarze podanych z ryżem lub pitą. Wybrałam ryż (z rodzynkami). W glinianym garnku dostałam dużą pierś z kurczaka z warzywami, soją, oliwkami i… kiszonymi cytrynami. Mieszanka smaków, która (o dziwo!) smakowicie się komponowała.

Tajine z kurczakiem - Malika

Po zupie mama wybrała Bstillę z kurczakiem i gołębiem (24 zł). I tutaj w ramach wyjaśnienia: mama nie doczytała, że danie zawiera gołębia. I bardzo dobrze, bo inaczej pewnie by go nie zamówiła, a tak zjadła i to ze smakiem ogromnym! Co to takiego ta Bsilla? Taki trochę naleśnikowo/chrupki zawijasek z nadzieniem mięsnym. W środku pikantny, z zewnątrz posypany cukrem pudrem, cynamonem i migdałami. Co ciekawe mama nie jest typem kulinarnego poszukiwacza smaków (dłuższą chwilę musiałam ją namawiać na spróbowanie kiszonej cytryny), jednak Bsillą była zachwycona! Bsilla w menu określona została „posiłkiem Bogów” – nie dziwimy się!

Dodatkowo ogromny plus za oryginalne podkładki pod talerze – uwielbiam je! Nadają indywidualnego charakteru, a te w Malice były bardzo ciekawe. Klimat tworzą również malowidła na ścianach, przyprawy na półkach i orientalne lampiony.

Do Maliki spokojnie można pójść z dziećmi, nawet tymi najmniejszymi. W toalecie znajdzie się specjalny kącik do przewijania niemowląt.

Oceń
Jedzenie
Klimat
Obsługa
Jestem absolwentką Dziennikarstwa i Zarządzania. Łącze te dwa kierunki w jedno - Czerwony Widelec powstał z zamiłowania do pisania i nieustających prób jak najefektywniejszego wykorzystywania swojego czasu.

2 Komentarze

  1. Bywam w restauracji regularnie. Uwielbiam kuchnie uczestniczki z Top Chefa! :)
    Cieszy mnie fakt, że taka osoba otworzyła w Gdyni restaurację i jest tak dobrze prowadzona.

    Jedzenie jest świetne i tylko dla niego tak często zaglądam do Maliki. Ta świetna specyficzna kuchnia pozwala mi spróbować czegoś nowego. We większości restauracji czuję rutynę w Malice tak się nie czuję.

    Rozczarowuje mnie natomiast obsługa czuję, że patrzą na mnie tylko przez pryzmat napiwku … Poziom obsługi powinien jak najszybciej dorównać poziomowi kuchni. W tak dobrym lokalu obsługa powinna być na wyższym poziomie.

  2. Jedna z najlepszych restauracji w Gdyni. Stanowczo za mało mamy miejsc w Gdyni z oryginalną kuchnią, a szczególnie za dużo tych włoskich restauracji. Malika wprowadziła nowość do Gdyni :)

Zostaw Odpowiedź