Flynn McGarry w wieku 11 lat stworzył ideę spotkań kolacyjnych z dala od domu rodzinnego a teraz, jako 16 latek oficjalnie się wyprowadził. 12 września 2015 r. w Nowym Jorku powstało dzieło MCGarry’ego: miejsce nazwane Eureka, które czynne jest tylko 3 dni w tygodniu i może pomieścić zaledwie 12 gości.

Jeszcze przed otwarciem Eureki miejsca zostały szybko zarezerwowane, a koszt menu degustacyjnego sięgną 160 dolarów na osobę.

W marcu 2014 r. McGarry znalazł się na okładce magazynu New York Times. W artykule, poświęconemu młodemu szefowi kuchni, NYT napisał tak: „plan McGarry’ego jest taki, aby w wieku lat 17 zamieszkać w Nowym Jorku i pracować w restauracji Eleven Madison Park przez rok, może półtora, a później, w wieku lat 19-stu, otworzyć swoją własną”. McGarry po prostu idzie z duchem czasu, łapie i wykorzystuje wszystkie możliwości, odrobinę przy tym prowokując. Zmienia sposób doświadczania i odbierania dobrego gotowania, jak sam mówi: “Ja tylko gotuję, a cała reszta po prostu się dzieje”.

Wielu oskarża go, o to że jest za młody na bycie szefem. Dawny szef restauracji Louro, David Santos, powiedział nawet, że obrazą dla niego jest nazywanie McGarry’ego szefem. Żartem jest nazywanie go geniuszem, bo on po prostu pasjonuje się tym, co robi.

W zeszłe wakacje McGarry udał się do Europy, żeby tam uczyć się od najlepszych: w restauracji Geranium w Kopenhadze i Maaemo w Oslo. Dla Eureki McGarry przygotował potrawy inspirowane jego doświadczeniem zebranym w Europie i za granicą, ale także jego własne pomysły takie jak krakersy orzechowe z Terrine z foie gras i kwaśnym kompotem z wiśni.

Jest uroczy i szybko rozumujący, z perfekcyjnymi szopą włosów i artystycznym gustem. Był obiektem wielu westchnień dziewczyn w szkole średniej. Z drugiej strony to normalny nastolatek, który lubi McDonalda, ogląda filmy i chodzi na koncerty. W środku jest bystrym, ciekawym świata dzieciakiem, który może być wart więcej niż kilka gwizdek Michelina.

McGarry dzieli się odrobinę swoim rytmem i stylem pracy, tym co lubi, a czego nie i co robi, kiedy nie układa na talerzu wytwornego jedzenia za pomocą niewielkiej pęsety. Zdradzi nam także swój ekskluzywnym przepis z menu degustacyjnego w Eurece.

McGarry o koncepcji i pomysłach na swoje dania mówi tak: „Moje pomysły są naprawdę różnorodne w zależności od tego, co to jest. Niektóre idee są zupełnie przypadkowe, a niektóre inspirowane innymi potrawami. Ostatnio próbowałem stworzyć danie, które koncentrowało się na ziemniakach. Gotowałem ziemniaki na każdy możliwy sposób przez 22 godziny, po czym stwierdziłem: “O mój Boże, właśnie ugotowałem 5 kg ziemniaków, potrzebuję przerwy”. Później byłem w metrze i nagle wpadłem na pomysł, żeby zrobić małe kluski z płatkami róż i bulion z homara i dzikiej róży. Poszedłem do kuchni i próbowałem to zrobić. Wyszło idealnie już za pierwszym razem. Niektóre idee są naprawdę naukowe, inne szalone i pojawiają się nagle, w najbardziej nieoczekiwanym momencie.

O byciu niejadkiem jako dziecko:
“Nie uważam, że to ja nim byłem – moja siostra za to tak. Nigdy nie wychodziliśmy z domu na obiad, moi rodzice gotowali te same rzeczy na okrągło tkj. makaron z czerwonym sosem i pospolitego kurczaka. W końcu miałem tego dosyć. Dostałem obsesji jako dziecko na punkcie bajgli i precli, ponieważ mój tata jest z Philly. Więc tak naprawdę lubiłem ciasta i mączne potrawy jako dziecko.”

O udawaniu szefa kiedy dorastałeś:
“Moja rodzina nagrała wideo kiedy miałem 1 roczek czy 2 latka, na którym próbowałem coś ugotować w mojej drewnianej kuchni dla dzieci z wyimaginowanych składników. Raz rodzice dali mi zabawkową lodówkę i byłem bardzo smutny, bo nie mogłem zrozumieć dlaczego nie działała i czemu nie chłodziła. To nie miało dla mnie sensu. Jako rodzina oglądaliśmy wiele kanałów o gotowaniu, ponieważ nie mogliśmy oglądać żadnych programów dla dorosłych, a rodzice nie chcieli oglądać co wieczór kreskówek i bajek, więc to był taki nasz złoty środek”.

O ulubionym junk food:
“Kocham McFlurry. Nie jadam ich zbyt często, ale jeśli jestem w pobliżu McDonalds zawsze dam się skusić”.

O zamawianiu na wynos:
“W lutym 2015 r. byliśmy w Nowym Jorku zajmując się moim projektem Eureka i co wieczór zamawialiśmy coś na wynos. To świetna sprawa i najlepsze w tym jest to, że nie muszę gotować. Ale zdarzyło mi się też bardzo zdenerwować. Zamówiłem raz jedzenie przez Seamless i miało być na miejscu w ciągu 30 minut. Niestety po czasie zadzwonili do mnie i odwołali zamówienie tłumacząc to tym, że restauracja jest zamknięta”.

O gotowaniu dla samego siebie:
“Nie gotuję sobie nic wymyślnego. Od kiedy jestem w Nowym Jorku ugotowałem dla siebie tylko raz i była to sałatka.”

O gotowaniu dla przyjaciół i rodziny:
“Ciągle mnie o to proszą, ale robię to bardzo rzadko. Chyba zrobiłem chleb dla jednego z moich przyjaciół z okazji jego urodzin i bardzo to docenił.”

O tym jak bliscy sprowadzają go na ziemię:
“Rozumieją co się dzieje, ale nie rozmawiamy o tym. To miło o tym nie rozmawiać. Rozumiem, jak śmieszne jest wszystko to co robię i staram się otaczać takimi ludźmi, którzy powiedzą mi kiedy przekraczam granice. Nawet moi rodzice, którzy oczywiście są dla mnie wsparciem, nie są osobami, które mówią „Synu, jesteś perfekcyjny, niesamowity”. Kiedy zrobię jakiś deser, bądź cokolwiek co nie jest dobre, mama zawsze mówi mi o tym szczerze. Moja rodzina i przyjaciele nie boją się mówić mi prawdy i dobrze jest mieć wokół takich ludzi, którzy „nie wciskają Ci kitu”.

O tym co byś robił, gdybyś nie gotował:
“Prawdopodobnie byłbym artystą. Mój tata jest fotografem i myślę, że mógłbym wykonywać ten zawód. Zawsze mi powtarzał, że bycie fotografem to nie jest prawdziwa praca, ale ja tak nie uważam. Generalnie mógłbym też robić coś niezwiązanego ze sztuką. Kiedy byłem dzieckiem grałem na gitarze i chciałem zostać gwiazdą rocka”.

 O tym co robisz w czasie wolnym:
“Śpię. Ostatnio również zacząłem chodzić do kina w pojedynkę. Uwielbiam ten czas, kiedy muszę wyłączyć telefon i zatracić się w tej czasoprzestrzeni na kilka godzin. Niedawno oglądałem Pamiętnik nastolatki i dokument o życiu Amy Winehouse. Chciałbym pójść na Nowojorski Festiwal Filmowy, ale myślę, że nie znajdę na to czasu.”

O spotkaniu z Martą Stewart i prezydentem Obamą:
“To było coś czego zawsze chciałem, a nawet więcej. Marta ma mi dostarczać jajka ze swojej farmy kurczaków, które będę serwował w Eurece. Myślę, że ona nie wie kim jestem, co jest wspaniałe. Opowiadała o swoim wnuczku, który nigdy nie jadł cukru, a później zrobiliśmy sobie zdjęcie na Instagrama. Nie wymagało żadnego filtra – było tak perfekcyjne. Potem odwiedziłem Biały Dom w 2013 r. Poszliśmy zrobić zdjęcie i prezydent powiedział “Słyszałem, że masz kuchnię w swojej sypialni?”. Rozmawiałem z najważniejszą osobą na świecie, która znała szczegóły dotyczące mojego życia. To było bardzo dziwne, ale niezwykłe w tym samym czasie”.

 

Źródło: Vogue, Meet the Justin Bieber of Food: 16-Year-Old Chef Flynn McGarry, 9.09.2015.

Podobne Wpisy

0 435

2 10974

Brak komentarzy

Zostaw Odpowiedź