Anker

0
3923

Nie ma chyba gdynianina, który nie słyszałby o pizzerii przy Urzędzie Miasta – Anker. Jedni tylko słyszeli, inni byli, a jeszcze kolejni są stałymi bywalcami. Czy faktycznie warto wybrać się tu na obiad?

Zaraz po wejściu do lokalu znajdujemy się przy barze, gdzie przyjmowane są zamówienia. Wnętrze rodem z knajpy z kebabami, bądź wszechobecnego McDonalda, zapachy z kuchni mieszają się ze sobą jak w taniej stołówce. Nie zrażamy się jednak, zamawiamy!

Powiedzieć, że ceny są tu przystępne, to niedopowiedzenie. Jedzenie jest po prostu tanie. Menu w miarę obszerne, od oferty śniadaniowej przez sałatki, dania obiadowe do pizz (no tak, oczywiste).

Lokal jest dwupoziomowy. Na dole znajduje się charakterystycznie oszklone miejsce dla gości oraz telewizor, w którym leci coś w stylu Trudnych Spraw, ale z lekarzami w roli głównej. Na górze nie ma już takich architektonicznych rewelacji, ani telewizyjnych rozrywek. Mimo to, ja polecam Wam wybrać stolik na piętrze. Wystrój znacznie różni się od tego, co znajduje się na dole, jest przytulnie i cicho. Możemy nacieszyć oko modelami statków oraz obrazami znad morza.

Anker restauracja

Pizza zamówiona przez Mateusza była znośna. Nie powalała smakowitością, jednak zła też nie była. Taka ot, pizza zrobiona na szybko.

Największe zastrzeżenia pojawiły się jednak przy ocenie sosu. Wiadomo, nie wszyscy korzystają z sosów do pizzy, jednak jeżeli się na to zdecydują, to nie chcą by sos był rozcieńczony z wodą. A ten był. I to bardzo.

Pizza kosztowała 10 zł, więc biorąc pod uwagę cenę, była wyśmienita.

Pizzeria Anker

Gorzej sprawa wyglądała z moim naleśnikiem. Creps z kurczakiem przysporzył mi niemałego bólu brzucha po wyjściu z pizzeri.

Danie było ładnie podane, ze smacznymi surówkami na boku. Jednak nadzienie naleśnika, w szczególności sos, było mdłe. Sprawę ratowały podsmażane kawałki kurczaka. Kurczak zawsze podniesie ocenę dania. Co by nie było, sos miał już chyba parę dni, był niedoprawiony i glutowaty.

Tak jak przy pizzy cena odzwierciedlała jakość, tak naleśnik (mimo, że równie tani) nie nadawał się do podania.

Naleśniki z restauracji Anker

Plus za to, że jest tanio. Właściwie jest taniej niż w większości Trójmiejskich mleczaków… Jednak zakładam, że nie o takie porównania zabiega Anker. Kultowe miejsce dla gdynian mogłoby bardziej pójść z duchem czasu.

Ważne jest, że zamówienie zostało zrealizowane szybko, więc dla osób, które nie mają zbyt dużo czasu, Anker to dobre miejsce na posiłek.

Mówiąc dokładniej dobre miejsce na zjedzenie pizzy.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŚródmieście Gdynia
Następny artykułTrafik Gdynia – restauracja recenzja
Jestem absolwentką Dziennikarstwa i Zarządzania. Łącze te dwa kierunki w jedno - Czerwony Widelec powstał z zamiłowania do pisania i nieustających prób jak najefektywniejszego wykorzystywania swojego czasu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here